Kolejna Historia nr.10 Moze to Sen, Może to Urojenia, a może to Prawda Zaczynam jako sen,więc śni mi się, że jestem w niebie. Rozmawiam właśnie z diabłem, a diabeł nie lubi ludzi. Ja w tym śnie jestem Bogiem. Próbuje mnie przekonać, że ludzie nie są godni mojej łaski. Ja mówię, nie przekonasz mnie diable ja ich stworzyłem na swoje podobieństwo, byli dobrzy dopóki ty się nie wtrącałeś. Diabeł mówi gdyby nie wszystko to co im dałeś, rozum, miłość i inne pozytywne cechy,byli by jak małpy, a nawet gorzej. Ja mówię nie doceniasz ludzi jest w nich dobro tylko ukryte głęboko. Zazwyczaj wychodzi z nich gdy cierpią, temu masz możliwość robienia wszystkiego by cierpieli, by pokazać ci że są dobrzy. Nawet gdy cierpią dobroć z nich wypływa,a szczególnie wtedy,więc nic nie poradzisz na dobro. Diabeł kombinował nieźle, próbował mnie podejść z każdej strony. W końcu wpadł na pomysł, trochę dziwny. Powiedział mi zejdź na ziemię ja...
Prawdziwe i nieprawdziwe historie...